“Odpoczynek i sen to strata czasu, przecież mogłabym wtedy robić tyle ważnych i ciekawych rzeczy” albo “Żeby móc tak po prostu odpoczywać, to trzeba być uprzywilejowanym albo odklejonym od rzeczywistości”
Brzmi znajomo?
Ja też znam tego typu myśli ze swojego życia.
Wynikają one z przekonań, czyli pewnych schematów myślowych, które w sobie nosimy i które uznajemy za prawdę. Nasze przekonania wpływają na to, co uważamy o świecie, o innych ludziach, o sobie. Spotkałam się z takim porównaniem, że przekonania są jak okulary o specyficznych parametrach, które wpływają na to, co i jak widzimy, kształtują ten obraz.
Przekonania powstają w ciągu całego naszego życia, jednak te najtrwalsze i najbardziej w nas osadzone, pochodzą z czasów dzieciństwa i tego co słyszeliśmy w swojej rodzinie, szkole, w przekazach społeczno-kulturowych naszego kraju.
Przekonania mogą być wspierające i niewspierające. Te pierwsze pomagają nam w życiu, a te drugie życie nam utrudniają. Często rozróżnienie ich wcale nie jest oczywiste i u każdego może to wyglądać inaczej.
Negatywne przekonania można zmieniać i jest to jeden z filarów różnych form pracy nad sobą, czy to w kontekście terapii, czy w coachingu i mentoringu – ogólnie w całym obszarze związanym z rozwojem i procesami samopoznania. Dzięki zmianie przekonań, nie musimy utykać już w pewnych schematach myślowych, które nam szkodzą, a możemy wyjść poza nie i zmieniać swoją perspektywę.
Podczas zajęć “Praktyki odpoczynku”, proponuję przyjrzenie się specyficznym przekonaniom, jakie miewamy w temacie odpoczywania i produktywności, a następnie krótką pracę z nimi w celu próby transformacji jakichś niewspierających zdań z tego obszaru w takie, które będą nam służyć.
Rzadko kiedy taka transformacja przekonań zachodzi od razu (tak samo jak trudno jest zmienić jakikolwiek swój nawyk, potrzeba do tego czasu i konsekwencji), ponieważ taka praca wewnętrzna jest czymś, co trzeba regularnie praktykować i czymś, co może być jednym z wielu różnych małych kroków, które razem skumulowane – tę większą zmianę prędzej, czy później przyniosą.
Gdybym miała wziąć na warsztat jedno ze sformułowań z początku tego wpisu, czyli “Żeby móc tak po prostu odpoczywać, to trzeba być uprzywilejowanym albo odklejonym od rzeczywistości”, to:
- najpierw zastanowiłabym się, jaki konkret za takim zdaniem stoi – być może jest to takie przekonanie, że np. odpoczynek to fanaberia dostępna dla nielicznych, ale nie dla mnie (tutaj mogą wyjść bardzo różne rzeczy, jak się chwilę z tym pobędzie)
- następnie sprawdziłabym, jakie reakcje w ciele i jakie emocje czuję, gdy to sobie mówię
- zadałabym sobie pytania: czy aby na pewno jest to prawda? tak na 100%?
- czy kojarzę może jakieś argumenty, własne lub cudze doświadczenia, które mogłyby to podważyć?
- czy mówienie sobie samej czegoś takiego w jakikolwiek sposób mi pomaga, wspiera mnie, moje zdrowie i mój dobrostan?
- czy pomaga mi to budować relacje z innymi ludźmi i sprawia, że lepiej funkcjonuję w świecie?
- czy gdyby mój mózg był komputerem i mogłabym po prostu usunąć z niego te zdania, to czy chciałabym to zrobić?
- jakie prawdziwe i zgodne ze mną zdania mogłabym przyjąć do swojego systemu przekonań, zamiast tamtych?
Ja osobiście (ponieważ mam ten temat mocno przemyślany, dzięki czemu wymyślenie tutaj czegoś wspierającego przychodzi mi już łatwo) zamieniłabym tamte negatywne zdania (odpoczynek to fanaberia dostępna dla nielicznych, ale nie dla mnie itd.) na coś takiego:
Mogę, potrzebuję i daję sobie przyzwolenie, żeby odpoczywać, ponieważ odpoczynek i regeneracja jest czymś niezbędnym do życia dla każdego człowieka, bez wyjątku. Jest to potwierdzone zarówno badania naukowymi, jak i obserwacjami całej natury, która jest cykliczna i w której fazy odpoczynku/zatrzymania występują na zmianę z fazami działania/wzrostu i są równie ważne.
Niestety aktualna, hiper-szybka i hiper-produktywna odsłona systemu ekonomiczno-społecznego, w której żyjemy, jest zbudowana na tym, żeby ludzie nie pozwalali sobie na odpoczynek, tylko non-stop byli produktywni. Nasze ciała stają się maszynami do generowania zysku, z którego nie czerpiemy adekwatnych do włożonego wysiłku benefitów.
Dlatego pozwalanie sobie na odpoczynek i kultywowanie świadomego zatrzymywania się, podważa status quo i jest dla tego systemu niewygodne, a także dokłada cegiełkę do tego, żeby ten cały system również się przetransformował w coś innego (bardziej “ludzkiego”?).
Warto wspomnieć, że do zmiany przekonań możemy potrzebować wsparcia – dlatego chętnie pomagam w tym podczas warsztatów, a także podczas sesji rozwojowych 1:1.
W pracy rozwojowej (która w zależności od potrzeb może przypominać ustrukturyzowany proces coachingowy lub luźny proces samopoznania) wspieram osoby m.in.:
- w momentach przechodzenia przez życiowe zmiany
- w momentach utknięcia i niepewności w którą stronę dalej iść
- w odnajdywaniu swojej unikalnej drogi życiowej zgodnej z autentycznymi potrzebami
Moja oferta jest dla Ciebie, jeżeli chcesz:
- lepiej poznać siebie, swoje główne wzorce funkcjonowania oraz swój “mit życiowy”
- rozpoznać swoje zasoby i mocne strony
- rozpoznać niewspierające przekonania, które nosisz w sobie na temat siebie i świata, zacząć zastępować je bardziej pomocnymi komunikatami
- uwolnić się od niesłużących Ci narracji pochodzących z systemu rodzinnego i/lub kulturowego
- czerpać inspirację ze swoich snów, z przestrzeni wyobraźni i z Twojego najbliższego otoczenia
- sprawić, by Twoje życie stało się bardziej twórcze
- wyjść ze stanu utknięcia i kryzysu twórczego, jeżeli już zajmujesz się twórczością
Poprzez calendly można umówić się na bezpłatną konsultację wstępną – link do kalendarza.


Leave a comment