O wyjątkowości, zwyczajności i podążaniu własną drogą

Published by

on

Lęk przed przeciętnością jest tym, co bardzo często kryje się za perfekcjonizmem i ogromną presją (zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną), żeby nieustannie być produktywnym i osiągać coraz to większe sukcesy.

Łączy się to z lękiem przed porażką, ponieważ wiele osób zaczyna czuć, że “przegrało”, jeżeli tych spektakularnych sukcesów nie osiąga – jest to bardzo ograniczająca, czarno-biała perspektywa, która rodzi frustrację i cały szereg innych problemów. 

Jednak czy rzeczywiście to właśnie te społecznie promowane “sukcesy” powinny świadczyć o naszej wyjątkowości? Czym w ogóle jest “sukces” w czasach przesytu, nadmiaru i hiper-przyspieszenia, gdy tyle osób próbuje osiągać bardzo podobne do siebie rezultaty pod wpływem sztucznie napędzanych iluzji, tracąc kontakt ze swoimi autentycznymi potrzebami oraz tłamsząc w zalążku marzenia i pomysły, które nie wpisują się w aktualnie dominujące schematy i opowieści o tym, czym ma być udane życie?

Jako gatunek ludzki wszyscy jesteśmy do siebie podobni, jednak zarówno na poziomie biologicznym, jak i psychologicznym, każdy człowiek jest wyjątkowy.

Kod DNA każdej osoby zawiera unikalne sekwencje, a osobowość to wynik m.in. unikalnej konstelacji różnych części i jakości w strukturach psychiki. 

Dlatego ja osobiście wychodzę z założenia, że każda osoba jest wyjątkowa tak po prostu, a sukcesem jest już sam fakt, że się istnieje. I to nie oznacza, że uważam, że w życiu nie trzeba nic osiągać i nie mieć żadnych ambicji, tylko że warto docenić w sobie to, co na tym głębszym poziomie sprawia, że jestem wyjątkowa i na tej podstawie budować swoje życie.

“Podążanie za swoją własną gwiazdą oznacza izolację, niepewność w którą stronę iść, konieczność znalezienia zupełnie nowej drogi zamiast podążania utartą ścieżką, którą podążają wszyscy inni. Właśnie dlatego ludzie zawsze mieli skłonność do projektowania wyjątkowości i wielkości swojej własnej wewnętrznej “Jaźni” (“Self”) na zewnętrzne indywidualności, stając się ich oddanymi sługami, wielbicielami i naśladowcami. Znacznie łatwiej jest podziwiać wielką osobowość i zostać uczniem lub naśladowcą guru czy religijnego proroka, albo wielbicielem wielkiej, oficjalnie uznanej osobistości – na przykład prezydenta Stanów Zjednoczonych – albo poświęcić życie jakiemuś generałowi, którego podziwiasz. To jest o wiele łatwiejsze niż podążanie za własną gwiazdą.” Marie-Louise von Franz, “Ścieżki snów”

Zgadzam się z Marie-Louise von Franz, że podążanie swoją własną ścieżką jest trudniejsze, niż powielanie popularnych, dominujących wzorców z zewnątrz lub słuchanie się różnych guru. Chyba najtrudniejsze w tym jest poczucie samotności i wyobcowania, gdy człowiek wyłamuje się z pewnych narzucanych schematów. Dlatego czuję, że jednym z ważniejszych elementów mojej pracy jest to, żeby ułatwiać innym “podążanie za własną gwiazdą” czy wybieranie “ścieżki serca”, dawać im w tym wsparcie oraz poczucie, że nie są w tym same. Myślę, że takie indywidualne ludzkie wybory mogą krok po kroku, w niewidzialny i niemierzalny sposób, zmieniać również zewnętrzny świat.

One response to “O wyjątkowości, zwyczajności i podążaniu własną drogą”

  1. realblogeu avatar
    realblogeu

    Hej, bardzo ciekawe informacje, poznać siebie tak szczerze, to chyba największa zagadka życia ^ ^, pozdrawiam serdecznie

Leave a comment